poniedziałek, 8 października 2012

Dwukrotny medalista Igrzysk w Londynie tańczy z gwiazdami

Louis Smith wkracza w świat
celebrytów Wielkiej Brytanii
Strictly Come Dancing - tak nazywa się brytyjska wersja popularnego "Tańca z Gwiazdami" transmitowana w telewizji BBC. Najnowsza edycja tego programu miała swoją inaugurację 15. września. Do walki z celebrytami z Wysp stanął Louis Smith.

Z pewnością wszyscy kibice gimnastyki pamiętają dzień 6. sierpnia, kiedy to Louis Smith zdobył srebrny medal Igrzysk w ćwiczeniach na koniu z łękami. Pomimo tego, że otrzymał taką samą ocenę jak zwycięzca stanął na drugim stopniu podium, gdyż miał wyższą ocenę bazową. To nie zmienia jednak faktu, że Smith jest jednym z najlepszych specjalistów na świecie na tym przyrządzie.

Tuż po finale, kiedy Louis zaszczycił dziennikarzy obecnością na konferencji prasowej nie był pewny swojej przyszłości w gimnastyce. Prawdą jest, że Brytyjczyk startował na koniu by wspomóc drużynę w zdobyciu medalu, co z resztą się udało. Teraz jak mówi z uśmiechem: "Moja przyszłość, kto to wie. Mam dopiero 23. lata. Chociaż fizycznie czuje się na 40."

Tą przyszłością może okazać się życie celebryty. Nie od dziś wiadomo, że Louis Smith jest w Wielkiej Brytanii bardzo popularny. Podczas startów w Igrzyskach dopingowała go sama księżna Kate Middleton. Będąc w Londynie dwa razy w tym roku nie mogłem uwierzyć, że gimnastyka jest dzięki niemu tak popularna. Smith był na wielkich plakatach i bannerach wywieszonych na ścianach budynków, wisiał w przejściach metra, na lotnisku... 

piątek, 5 października 2012

Korea Północna wraca po dwóch latach

Metryka Hong Su Jong była zmieniana
trzykrotnie. To było powodem zawieszenia
federacji Korei Północnej
W październiku 2010 roku federacja gimnastyki Korei Północnej została zawieszona w prawach startu przez Międzynarodową Federację Gimnastyczną - FIG. Okres karencji trwał dwa lata i kończy się dokładnie... dziś. Co przez ten czas działo się w totalitarnym państwie?


W dniu 6 października Północnokoreańska Federacja Gimnastyczna została zawieszona na 30 dni. Powodem były niejasności dotyczące wieku zawodniczki - Hong Su Jong, gdyż podczas najważniejszych światowych imprez posiadała różne daty urodzenia. FIG zainteresował się tą sprawą, gdy w jej zgłoszeniu na Mistrzostwa Świata w Rotterdamie jako datę urodzenia podano rok 1989, przy czym na Igrzyskach w Atenach zawodniczka urodziła się rzekomo w roku 1985. Na Igrzyskach Olimpijskich prawo startu miały jedynie zawodniczki powyżej 15 roku życia, co w przypadku podania "prawdziwej" daty dyskwalifikowałoby ją ze startu w stolicy Grecji.

Następnie data została zmieniona na rok 1986 podczas startu Hong w Igrzysk Azjatyckich oraz podczas Mistrzostw Świata w Stuttgarcie w 2007 roku, gdzie wywalczyła srebrny medal w skoku przez stół gimnastyczny.

środa, 3 października 2012

Marta Pihan-Kulesza wystartuje w Abierto Mexicano de Gimnasia

Marta Pihan-Kulesza powalczy o medal
Abierto Mexicano de Gimnasia
Od 11 do 13 października w Acapulco odbędzie się druga edycja Abierto Mexicano de Gimnasia. Wśród gwiazd światowej gimnastyki zobaczymy Martę Pihan-Kuleszę.

Abierto Mexicano de Gimnasia to zawody dla najlepszych. Świadczyć może o tym zeszłoroczna oraz tegoroczna obsada. W 2011 roku zwycięzcami zostali Danell Leyva (USA) wśród mężczyzn i Ksenia Afanasieva (RUS) wśród kobiet. Złoto w finale par powędrowało do wymienionego wcześniej Amerykanina, który startował w parze wraz z Christine Lee (CAN).

Do startu w tegorocznej, drugiej edycji tego turnieju została zaproszona polska olimpijka - Marta Pihan-Kulesza. Szczecinianka, 19. zawodniczka finału wieloboju Igrzysk w Londynie, stanie do walki o najwyższe laury m.in. z Anną Dementievą z Rosji. Dla Polki będzie to z pewnością niezwykłe doświadczenie. Publika w Meksyku potrafi rozgrzać atmosferę w hali do czerwoności, co udowodniła w 2011 roku.

Zawody będą rozgrywane w dwóch kategoriach: wielobój kobiet i mężczyzn oraz wspomniane mixy (pary). Link do strony zawodów - KLIK.

Grand Prix Węgier zdominowane przez gospodarzy

Tunde Csillag podczas wykonywania ćwiczeń
na poręczach asymetrycznych
W dniach 29-30 września w Szombathely odbyło się 4. Grand Prix Węgier w gimnastyce sportowej. Zawody na własnym podwórku zdominowali gospodarze zgarniając aż siedem tytułów mistrzowskich.

Wśród kobiet złoty medal wieloboju zgarnęła zawodniczka gospodarzy Tunde Csillag. Dołożyła ona także złoto w skoku i ćwiczeniach wolnych w niedzielnych finałach. Jedyną zawodniczką z poza Węgier była Słowenka Tina Ribić. We wszystkich finałach była trzecia. Złote medale na równoważni i na poręczach powędrowały w ręce Doriny Jelencsic.

W zawodach wzięła udział także dwukrotna olimpijka - Dorina Boczogo, która po raz pierwszy od Igrzysk w Londynie pokazała się na przyrządach. W swojej koronnej konkurencji ćwiczeń na równoważni upadła i nie zakwalifikowała się do finału. Wywalczyła za to srebrny medal ćwiczeń na poręczach.

Rosyjskie gimnastyczki bez Alexandra Alexandrova

Alexander Alexandrov wraz ze znakomitą Aliyą Mustafiną
Jak donoszą wieści zza naszej wschodniej granicy, główny trener reprezentacji Rosji w gimnastyce sportowej kobiet traci pracę. Alexander Alexandrov został zdymisjonowany poprzez głosowanie, podczas zjazdu delegacji Rosyjskiej Federacji Gimnastyki.

Zwolnienie znakomitego trenera miało swoje podłoże w minionych Igrzyskach Olimpijskich. Jak twierdziły władze związku, Alexander Alexandrov uzyskał zbyt słabe wyniki ze swoimi zawodniczkami.

Są dwie strony barykady - związek i Alexandrov. Sam trener twierdzi, że decyzja o jego zwolnieniu była ustawiona, gdyż do głosowania o jego posadzie zostali dopuszczeni trenerzy ze środowiska Andrei Rodionenko - v-ce prezydenta Rosyjskiej Federacji Gimnastyki.

poniedziałek, 24 września 2012

Paweł Kaśków i Bartek Adamczyk w finałach Juniors Trophy

Na zdjęciu Paweł Kaśków (fot. Gymo.com)
W dniu wczorajszym odbyły się finały na poszczególnych przyrządach turnieju Juniors Trophy w niemieckim Cottbus. Do walki o medale zakwalifikowało się dwóch reprezentantów Polski.

Na pierwszy rzut w najmłodszej grupie wiekowej 12/13 lat wyszedł zawodnik MKS Gdańsk - Paweł Kaśków. Nasz reprezentant, który ma na koncie srebrny medal wieloboju z Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży wystąpił w finale ćwiczeń na poręczach gdzie zajął 6. pozycję.

Drugim reprezentantem Polski w finałowej stawce był Bartek Adamczyk. Członek MKS Kusy Szczecin zaliczył układ ćwiczeń na koniu z łękami i niestety podczas wykonywania Shivado upadł. Finalnie Bartek uplasował się na 5. pozycji.

"Jestem zadowolony ze swojego startu chociaż wiem, że mogło być lepiej. Zawody w Cottbus zawsze stoją na wysokim poziomie. Teraz muszę ciężko pracować, by podnieść swój poziom aby kiedyś walczyć z najlepszymi" - powiedział Bartek po starcie we wczorajszych finałach.

niedziela, 23 września 2012

Dobry start Bartka Adamczyka w Juniors Trophy

Bartłomiej Adamczyk zajął 7. miejsce
w wieloboju najstarszej kategorii
Juniors Trophy w Cottbus
W dniach 22-23 września w Cottbus odbyły się zawody Juniors Trophy. Do zmagań w Lausitz Arena stanęli zawodnicy w trzech grupach wiekowych: 12/13 lat, 14/15 lat oraz 16/17 lat. Polskę reprezentowali zawodnicy z Bydgoszczy, Gdańska i Szczecina.

Zawody juniorów w Lausitz Arena odbywają się już od bodajże 1983 roku. W tym roku jest to 20. edycja zawodów, w której biorą udział nie tylko Niemcy, ale również inne kraje z całego świata. Juniors Trophy, które jeszcze niedawno funkcjonowało pod nazwą GWG Cup poziomem zbliża się do najważniejszych zawodów naszego kontynentu, czyli mistrzostw Europy. GWG Cup wygrywał niegdyś m.in. Mykola Kuksenkov, jeden z najlepszych obecnie zawodników na świecie.

Tegoroczną edycję Juniors Trophy zainaugurowali najmłodsi. W kategorii 12/13 lat wystartował zawodnik MKS Gdańsk Paweł Kaśków oraz reprezentant BKSG Zawisza Bydgoszcz - Arkadiusz Bejger. Oboje są najlepszymi zawodnikami klasy III z lipcowej Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Paweł uplasował się na miejscu 29. (57.250) i zakwalifikował się do finału ćwiczeń na poręczach, natomiast Arek zakończył bój w wieloboju na 34. pozycji (50.500). Zwycięzcą został zawodnik z Kanady - Ryan Oehrlein (73.850). Na miejscu drugim stanął Szwajcar Samir Serhani (72.650), natomiast na miejscu trzecim uplasował się kolega z drużyny lidera - Anthony Tawfik (71.900).

sobota, 1 września 2012

Chińskie fabryki medali - czyli jak Państwo Środka szkoli przyszłych mistrzów olimpijskich

Kolejka młodych gimnastyków, czekająca na swoje
ćwiczenia
Są jak żołnierze na wojskowym poligonie. Z tą tylko różnicą, że mają zaledwie po kilka lat i zamiast z bronią, ćwiczą ze sportowymi przyrządami. Wielokrotnie bici i poniżani, tuż po zakończeniu Igrzysk, szykują się jeszcze bardziej intensywnie do kolejnych. Na kolejną wojnę, do kolejnych Igrzysk. Młodzi chińscy sportowcy w rozsianych po całym kraju ośrodkach treningowych zmuszani są do niesamowitego wysiłku. Ku chwale ojczyzny i panującego reżimu.


Podobnie jak przed czterema laty w Pekinie, tak i teraz w Londynie chińscy zawodnicy zadziwili świat osiąganymi rezultatami. Patrząc na niektóre wyczyny sportowców z Państwa Środka, wydaje się, że nie są one możliwe bez zabronionego wspomagania. Chińscy zawodnicy i działacze są jednak oburzeni takimi insynuacjami. Shiwen Ye, która w pływaniu zdobyła dwa złote medale (a w końcówce wyścigu na 400 m stylem zmiennym płynęła nawet szybciej od najlepszego na tym dystansie mężczyzny – Ryana Lochte) stanowczo zaprzeczyła wszelkim podejrzeniom, twierdząc, że jej sukcesy to jedynie efekt "ciężkiej pracy i szkolenia". O tym, że użyte sformułowanie jest najbardziej dyplomatycznym z możliwych, już nie wspomniała…

piątek, 31 sierpnia 2012

Golotsutskov i Jovtchev na sportowej emeryturze. Chen chce odpoczynku

Yibing Chen - w Londynie musiał
zadowolić się srebrnym medalem
ćwiczeń na kółkach
Po Igrzyskach Olimpijskich w Londynie odchodzą dwaj znakomici zawodnicy. Legenda Jordan Jovtchev oraz rewelacyjny skoczek Anton Golotsutskov. Media donoszą również o odsunięciu się Yibing Chena.

Jak pamiętamy, po Igrzyskach w Pekinie o odejściu na sportową emeryturę poinformował media nasz najlepszy polski gimnastyk - Leszek Blanik. "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść... niepokonanym!". Tak własnie zrobił mistrz Europy, świata i po wielu latach także olimpijski.

W sercach czujemy jeszcze emocje Igrzysk w Londynie, które wzburzały krew w żyłach kibiców sportu. Jednym z tych, którzy na pewno zapadną w pamięć jest Jordan Jovtchev. Bułgar, który po raz szósty startował na Igrzyskach potwierdził zakończenie swojej owocnej kariery. Czterokrotny mistrz świata rzucił ręcznik po niesamowitym finale ćwiczeń na kółkach, w którym wziął udział. Jovtchev pokazał, że pomimo swojego wieku (39. lat) jest w stanie nawiązać walkę z najlepszymi. Łącznie w swojej karierze zdobył cztery medale olimpijskie, trzynaście medali mistrzostw świata i dziewięć medali mistrzostw Europy.

Tropem Jovtcheva poszedł Anton Golotsutskov. Co prawda nie miał on okazji stanąć na podium Igrzysk w Londynie, gdyż nie znalazł się w składzie drużyny, ale mimo wszystko zdobył sporo tytułów w swojej karierze. Rosjanin posiada w swojej kolekcji dwa brązowe medale Igrzysk Olimpijskich w Pekinie (w ćwiczeniach wolnych i skoku), dwa razy był v-ce mistrzem świata (Rotterdam 2010 i Tokio 2011), raz brązowym medalistą mistrzostw świata (Londyn 2009). Dodatkowo pięć razy zgarniał złoto Mistrzostw Europy, raz srebro i dwa razy brąz.

środa, 22 sierpnia 2012

Valeriy Goncharov specjalnie dla GimSpor: "Decyzje sędziów zawsze będą dyskusyjne..."

Valeriy Goncharov był specjalistą cwiczeń
na poręczach i drążku
Valeriy Goncharov jest jedną z postaci, które zapisały się na kartach historii światowej gimnastyki. Choć wielu uważało, że na Igrzyskach w Atenach był słabszy niż go oceniono - jest złotym medalistą ćwiczeń na poręczach. Specjalnie dla GimSpor o gimnastyce mówi ukraiński zawodnik.

GimSpor: Valeriy - dlaczego gimnastyka. Jest tyle innych dyscyplin. Co jest w niej takiego wyjątkowego?
Valeriy Goncharov: Kiedy miałem sześć lat poszedłem ze starszym bratem na salę gimnastyczną. On już trenował, ja dopiero to poznawałem i to była wielka radocha. Każdy dzieciak cieszy się z przyrządów, materacy, może sobie poskakać i się wyszaleć. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałem, że gimnastyka to część mojego życia. Trwale tworzy pewne zachowania, nawyki, przyzwyczajenia - ona kształtuje człowieka. Ogólnie sport poszerza możliwości psychiczne i fizyczne. Dzięki temu stajemy się doskonalsi.

GimSpor: Lata treningów, które przynosiły chwile przyjemności, a zarazem bólu się opłaciły. W 2004 roku w Atenach zostałeś mistrzem olimpijskim.
Valeriy Goncharov: To było niesamowite uczucie. Wchodząc na podium skupiałem się na tym, by zrobić swoje, jednak czułem wielką presję. Kiedy wylądowałem i zakończyłem swoje ćwiczenie, pomyślałem - "Tak! Zrobiłem to!". Te chwile niepewności w oczekiwaniu na ocenę były emocjonujące. Ale tak jak myślałem - "Zrobiłem to!"

piątek, 17 sierpnia 2012

Ułóż swoje ćwiczenie na iPadzie - aplikacja do tworzenia układów

Gimnastyka sportowa doczekała się przyjaznej aplikacji. Jeżeli posiadasz iPhona bądź iPada, możesz zainstalować program do tworzenia układów. Póki co dostępna jest wersja dla gimnastyki sportowej mężczyzn. 

Pomysłodawcą programu jest Arjen Butter z Holandii. Przy współpracy ze znanym trenerem Mitchem Fennerem, napisał aplikację do tworzenia kombinacji układów gimnastycznych.

Program ma ułatwić tworzenie jak najlepszych połączeń. Sprawdzi on również, czy elementy się nie powtarzają, czy nie zostało użytych zbyt dużo elementów z jednej grupy strukturalnej itp.

Jest to bardzo dobra aplikacja dla trenerów, którzy mogą stworzyć w programie aż 24. profile zawodników. Dzięki temu monitorowanie i ewentualne korekty można mieć zawsze pod ręką - w telefonie lub w tablecie.

środa, 8 sierpnia 2012

IO Londyn: To już jest koniec. Ostatnie złota padły łupem Zhe, Deng, Zonderlanda i Raisman

"Latający Holender" - Epke Zonderland ze złotym
medalem IO w ćwiczeniach na dążku
Wszystko co dobre szybko się kończy. Wczoraj byliśmy świadkami ostatniego dnia finałów XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Złote medale powędrowały do Feng Zhe (CHN), Linlin Deng (CHN), Epke Zonderlanda (NED) i Alexandry Raisman (USA).

Pierwsze złoto wczorajszych zmagań trafiło w ręce zawodnika z Sichuan. Feng Zhe w wywiadach przed Igrzyskami mówił, że marzy o wygranej w Londynie. Chińczykowi udała się ta sztuka nawet dwa razy, bo jeden złoty krążek wywalczył w drużynie. Zhe na poręczach był bezkonkurencyjny. Już kiedyś wygrywał zawody najwyższej rangi podczas Mistrzostw Świata w Rotterdamie, ale nie zwyciężył indywidualne na Igrzyskach. Dzięki precyzji wykończeń poszczególnych elementów stanął na najwyższym stopniu podium. Miejsce drugie przypadło w udziale Marcelowi Nguyenowi. Niemiec, który sprawił niespodziankę zdobywając srebro wieloboju, dołożył jeszcze srebro w finale. To niezwykle udane Igrzyska dla tego młodego zawodnika, który jeszcze niedawno leczył złamanie kości podudzia. Na miejscu trzecim stanął Hamilton Sabot. Francuz bardzo czysto wykonywał wszystkie elementy i to było jego kluczem do sukcesu.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

IO Londyn: Zanetti, Mustafina i Yang złotymi medalistami drugiego dnia Igrzysk

Na zdjęciu medaliści skoku. Od lewej: Denis Ablyazin,
Hak Seon Yang i Igor Radivilov.
Zakończyliśmy drugi dzień finałów na poszczególnych przyrządach. Dziś zwycięzcami zostali Arthur Nabarrete Zanetti (BRA), Aliya Mustafina (RUS) i Hak Seon Yang (KOR).

Dzisiejsze zmagania rozpoczęliśmy od ćwiczeń na kółkach. Jako pierwszy w tym finale wystąpił obrońca tytułu Yibing Chen. Chińczyk wykazał się niebywałą siłą. Jego wytrzymania były wręcz idealne. Po zeskoku dwoma saltami prostymi z obrotem w przysłowiowy gimnastyczny "klej" szczęśliwy wyciągnął język, tak jak zawsze, kiedy wygrywa. Jednak tym razem lepszy od niego był Arthur Nabarrete Zanetti. Brazylijczyk pokazał niesamowitą klasę i styl. Pomimo kroku przy lądowaniu i tak zgarnął złoto olimpijskie z notą 15.900! To był zdecydowanie jego dzień! Na miejscu trzecim uplasował się doświadczony Włoch - Matteo Morandi, który nie po raz pierwszy startuje w finale zawodów światowej rangi. Niespodzianką finału był 39. letni Jordan Jovtchev. Na zakończenie swojej kariery uplasował się na siódmej pozycji.

IO Londyn: Małżeństwo Kuleszów po Igrzyskach. Sukces czy porażka?

Marta Pihan-Kulesza podczas wykonywania elementów
choreografii ćwiczeń wolnych
Marta Pihan-Kulesza i Roman Kulesza jechali na Igrzyska Olimpijskie z wielkimi nadziejami na finały. Rzutem na taśmę udało się wywalczyć finały wieloboju. Czy to sukces, czy porażka? Zapraszam do lektury moich odczuć związanych ze startem Polaków.

Jak wiadomo, Roman i Marta od wielu lat są niepokonanymi wieloboistami na ogólnopolskiej arenie. Dodatkowo znakomicie spisują się w zawodach Challenger Cup, które są edycjami Pucharu Świata FIG. Te czynniki wpływały bardzo motywująco nie tylko na naszych reprezentantów, ale także na nas. Bo przecież wysokie miejsca w rankingach, o których wspominał Roman Kulesza w wywiadzie dla TVP Sport powinny pójść w parze z wynikami na Igrzyskach. 

Igrzyska jednak zweryfikowały nasze zapały i okazało się w jakim miejscu tak na prawdę znajduje się polska gimnastyka. Co prawda wyniki Romka i Marty były świetne, bo udało się załapać do finałów wieloboju, jednak nie było tych wyczekiwanych finałów w koronnych konkurencjach. 

niedziela, 5 sierpnia 2012

IO Londyn: Zou Kai, Sandra Raluca Izbasa i Krisztian Berki medalistami pierwszego dnia finałów

Zou Kai obronił złoty medal Igrzysk na ćwiczeniach
wolnych
Dziś byliśmy świadkami pierwszego dnia finałów na poszczególnych przyrządach XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Złote medale założyli na szyję: Zou Kai (CHN), Sandra Raluca Izbasa (ROU) oraz Krisztian Berki (HUN).

Pierwszą konkurencją dzisiejszych zmagań były ćwiczenia wolne mężczyzn. Tutaj rewelacyjnie sprawdził się obrońca tytułu mistrza z Igrzysk w Pekinie - Zou Kai. Chińczyk popełnił bardzo mało błędu, co dało mu bardzo wysoką notę (15.966). W swoim ćwiczeniu dwa razy wykonywał podwójne salto z dwoma obrotami. Pierwsze o tułowiu prostym wprost przepięknie, a drugie o nogach zgrupowanych wylądował z minimalnym podskokiem. Tuż za nim z takim samym wynikiem (15.800) zakończyli dwaj zawodnicy. Jednak srebro powędrowało do Kohei Uchimury, ze względu na to, że miał niższą ocenę bazową i popełnił mniej błędów niż brązowy dziś Denis Ablyazin. Japończyk w niezwykły sposób wykonał salto z trzech i pół obrotu, które połączył z kolejnym saltem z pół obrotem. Ablyazin natomiast przepięknie zaliczył salto w przód z dwoma obrotami w połączeniu z podwójnym saltem w przód.

czwartek, 2 sierpnia 2012

IO Londyn: Dlaczego Aly Raisman nie wygrała brązowego medalu

Czwarta zawodniczka finału wieloboju
IO Londyn - Alexandra Raisman
Podczas dzisiejszego finału wieloboju kobiet XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie mieliśmy bardzo ciekawą sytuację. Na miejscu trzecim znalazły się dwie zawodniczki z wynikiem 59.566 - Aliya Mustafina i Alexandra Raisman. Jednak tylko jedna z nich założyła na szyję brązowy medal.

Dlaczego Aliya Mustafina zgarnęła brązowy medal Amerykance Alexandrze Raisman? Według przepisów Międzynarodowej Federacji Gimnastycznej w przypadku remisu, odrzuca się najniższą notę z czterech i dodaje się pozostałe trzy. Dlatego Mustafina zwyciężyła z Raisman o 0.567 punktu.

Mustafina: 15.233 (skok) + 16.100 (poręcze) + 13.633 (równoważnia) + 14.600 (ćwiczenia wolne) = 45.933
Raisman: 15.900 (skok) + 14.33 (poręcze) + 14.2 (równoważnia) + 15.133 (ćwiczenia wolne) = 45.366
"Staram się myśleć pozytywnie. Powiedziano mi, że w wypadku remisu odpada najniższa nota i sumują się pozostałe. Wcześniej o tym nie wiedziałam, dowiedziałam się dopiero od dziennikarzy" - powiedziała Alexandra Raisman tuż po zawodach. "Oczywiście to wielka szkoda, ale jestem czwartą zawodniczką na świecie i to jest powód do dumy. Cieszę się, że Gabrielle stanęła na pierwszym stopniu podium" - dodała Amerykanka.

IO Londyn: Gabrielle Douglas mistrzynią olimpijską w wieloboju. Pihan-Kulesza na 19. miejscu

Gabrielle Douglas najlepszą wieloboistką Igrzysk w Londynie
Finał wieloboju kobiet XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie zwyciężyła Gabrielle Douglas. Amerykanka była w dniu dzisiejszym fenomenalna. Kolejne miejsca zajęły Rosjanki - druga była Viktoria Komova, a trzecia Aliya Mustafina. Polka Marta Pihan-Kulesza zakończyła start na 19. pozycji.

Zawody medalowe Igrzysk to niesamowita okazja do kibicowania ulubionym zawodniczkom. To są niewyobrażalne emocje, których po prostu nie da się opisać. Takie właśnie emocje przekazały nam wszystkie gimnastyczki startujące w dzisiejszym finale.

Miejsce pierwsze zasłużenie wywalczyła Gabrielle Douglas. Nikt nie spodziewał się jej udziału w finale, jednak po tym, jak odpadła aktualna mistrzyni świata Jordyn Wieber, oczy kibiców zostały skierowane właśnie w kierunku tej filigranowej zawodniczki. Douglas przepięknie zaliczyła skok i równoważnie, gdzie uzyskała najwyższe noty zawodów. Złoto Igrzysk Olimpijskich to niesamowity sukces młodziutkiej Amerykanki. Ocena końcowa Douglas to 62.232 punktu.

środa, 1 sierpnia 2012

IO Londyn: Uchimura zdobył upragnione złoto! Kulesza 24. w wieloboju

Na zdjęciu mistrz - Kohei Uchimura (JPN)
Zakończyliśmy dziś zmagania finału wieloboju mężczyzn XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Złoty medal powędrował w ręce mistrza świata - Kohei Uchimury! Srebro po niesamowitej walce wywalczył Niemiec Marcel Nguyen natomiast brąz trafił w ręce szczęśliwego Danella Leyvy.

Wielobój dzisiejszych zawodów był niesamowity. Do ostatniego przyrządu nie wiadomo było kto tak na prawdę wygra. Jednak na ćwiczeniach wolnych Kohei Uchimura potwierdził, że jest niepokonany i dla niego należą najwyższe tytuły sportowe na świecie. Japończyk zwyciężył z notą 92.690 i o ponad punkt pokonał drugiego zawodnika zawodów.

Na ogromne brawa zasłużył Marcel Nguyen. Niemiec, który powoli powracał po ciężkim złamaniu kości podudzia dał popis niesamowitych umiejętności. Walczył do samego końca i jego zaangażowanie się opłaciło. Nguyen wywalczył srebrny medal Igrzysk Olimpijskich. Po zejściu z ostatniego przyrządu, czyli z ćwiczeń wolnych, wpadł w objęcia trenera, legendarnego gimnastyka Valeriego Belenki. Ich radość była bezcenna!

wtorek, 31 lipca 2012

IO Londyn: Niedoścignione Amerykanki zgarniają złoto w drużynie

Radość Amerykanek po wstąpieniu na pierwszy
stopień podium
Dziś zakończył się drugi finał medalowy XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Złoto powędrowało do dziewczyn ze Stanów Zjednoczonych. Srebrny medal przypadł w udziale Rosjankom, natomiast brąz zgarnęły Rumunki.

Zawodniczki z USA rozpoczynały od skoku przez stół gimnastyczny. Tam niezwykłą klasę zaprezentowała Mc Kayla Maroney lądując przepięknie skok i zgarniając ocenę 16.233. Wieber i Douglas nie były gorsze i obie otrzymały oceny 15.9. 

Amerykanki po skoku nie oglądały się za siebie i bardzo pewnie ćwiczyły na wszystkich przyrządach. Jako jedyna cały wielobój zrobiła Gabrielle Douglas z końcową notą 61.465. Gimnastyczki z USA jak nikt inny zasłużyły na złoty medal olimpijski. Dały popis rewelacyjnych umiejętności i finezji. Ocena końcowa drużyny to 183.965.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Przykre zakończenie finału drużynowego... Ukraińcy skarceni, Japończycy w niebiosach...

Mina Kohei Uchimury mówi wszystko.
To nie był najlepszy start w jego wykonaniu
Na początku zaznaczę, że ten wpis nie jest notatką prasową, tylko prostym wpisem blogowym, moją subiektywną opinią pomieszaną z opinią ekspertów. Cała sprawa dotyczy dzisiejszego finału drużynowego mężczyzn, a dokładniej zajścia ze zmianą oceny Kohei Uchimury. Zapraszam do lektury.

Kochei Uchimura podchodzi do konia z łękami. Daje znak, swój firmowy, kłania się do sędziów podnosząc rękę by wskazać gotowość. Wszystkie oczy w North Greenwich Arena były skierowane tylko na niego. Układ świetny, jednak nie to jest ważne. Japończyk podczas dojścia do zeskoku ugiął ramiona i nogi, nie doszedł do stania na rękach, nie dokończył obrotu i spadł... Zszedł z podium niezadowolony, bo wiadomo, jak być zadowolonym kiedy niszczy się podejście, to najważniejsze, które może dać, lub odebrać medal olimpijski.

Pierwsza ocena była tak niska, że Japończycy ujrzeli nazwę swojego kraju na miejscu czwartym. Trener zawodników z Kraju Kwitnącej Wiśni bez wahania sięgnął po kartkę, szybko napisał protest, bo czas był bardzo ważny. Podbiegł ile sił do sędziów i błagał o zmianę oceny. 

IO Londyn: Chińczycy obronili złoto Igrzysk Olimpijskich! Dramat Ukraińców

Złoci medaliści konkursu drużynowego - Chiny!
Zakończył się finał drużynowy mężczyzn XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie. W rewelacyjnym stylu triumfowali Chińczycy. Kontrowersyjnie na miejscu drugim uplasowali się Japończycy, natomiast na miejscu trzecim stanęli zawodnicy z Wielkiej Brytanii. 

Pierwsze zawody medalowe w gimnastyce sportowej przyniosły ogrom niezwykłych emocji. Sam książę William - członek rodziny królewskiej, pojawił się na trybunach North Greenwich Arena by dopingować swoich rodaków. To było niesamowite!

Złotymi medalistami w drużynie zostali... Chińczycy! Obrońcy tytułu z Pekinu nie pokazali swojej siły w kwalifikacjach. W finale jednak "dali czadu" bijąc wszystkie ekipy na łeb i szyję. Ćwiczenia Zou Kai, Feng Zhe, Zhang Chenglong, Chen Yibing i Guo Weiyang były wręcz mistrzowskie i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Chińczycy do samego końca wystrzegali się upadków i dzięki temu są mistrzami olimpijskimi!

IO Londyn: Luiza Galiulina zawieszona przez MKOl

Na zdjęciu Luiza Galiulina 
Reprezentantka Uzbekistanu Luiza Galiulina została zawieszona przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Powodem było wykrycie w organizmie gimnastyczki niedozwolonego środka.

Dwudziestoletnia Luiza Galiulina została zawieszona z powodu zażywania niedozwolonych środków. Cała sprawa rozpoczęła się po badaniach 25. lipca. Uzbeczka stosowała furosemid, który mimo tego, że nie jest uznawany za środek dopingowy, jest niedopuszczalny. Furosemid przyspiesza usuwanie z organizmu środków wspomagających.

Ciężko powiedzieć, czy Galiulina zażywała wcześniej środki dopingujące. Jedno jest pewne - nie wystąpi w Igrzyskach Olimpijskich. 

Ledwo podniósł ręce, ale jest w finale! Niesamowity Jordan Jovtchev

Jordan Jovtchev. Zdjęcie zrobione podczas kwalifikacji
mężczyzn XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie
To miało być pożegnanie 39-letniego borykającego się z kontuzjami sportowca na jego szóstych Igrzyskach w karierze. Nie było. Bułgar Jordan Jovtchev nie miał sił podnieść rąk, by się cieszyć z awansu, bo tego finału miało nie być...


Kiedy bułgarski gimnastyk Jordan Jovtchev oswobodził się z kółek po zakończeniu ćwiczeń, ledwo zdołał podnieść ręce, by pomachać do wiwatujących kibiców. Młodsi koledzy podbiegli uścisnąć mu dłoń. To miało być po prostu pożegnanie starego sportowca z wielką areną. Pożegnanie na szóstych Igrzyskach, w których brał udział.

Ale jak się okazało po dwudziestu minutach, to jeszcze nie był czas, aby się żegnać. A to z kolei wywołało totalne zdziwienie i zakłopotanie. Tablica wyników zaprezentowała rezultaty i okazało się, że program trzeba będzie powtarzać, bo... 39-latek prześliznął się do finału różnicą 0,08 punktu. Inny by się cieszył, jednak dla osoby, która wystartowała z naderwanym bicepsem i "prawie złamanym nadgarstkiem" wynik ten wywołał zakłopotanie...

niedziela, 29 lipca 2012

IO Londyn: Marta Pihan-Kulesza w finale wieloboju! Amerykanki i Komova na czele!

Po całym dniu niesamowicie emocjonujących zmagań zakończyliśmy kwalifikacje kobiet XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Znakomity start zaliczyła reprezentantka Polski - Marta Pihan-Kulesza, kwalifikując się do finału wieloboju. Na prowadzeniu w drużynie znajdują się Amerykanki. Indywidualnie najlepszą zawodniczką okazała się Viktoria Komova.

Marta Pihan-Kulesza pokazała dziś przeogromną klasę. Przede wszystkim znakomicie zaprezentowała się w wieloboju. Jedynym mankamentem mogą być ćwiczenia na równoważni, gdzie straciła na prawdę wiele. Do ostatniego rzutu Marta miała szansę na kwalifikację do finału ćwiczeń wolnych. Po ostatniej serii Polka spadła na miejsce jedenaste (10. w kwalifikacjach do finału, gdyż odpadła jedna Rumunka - Diana Maria Chelaru). Szczęście jednak dopisało, bo zawodniczka ze Szczecina zakwalifikowała się do finału wieloboju z miejsca 22. (ogólnie zajęła 26. pozycję). Martę zobaczymy podczas startu 2. sierpnia.

Indywidualnie zawody wieloboju wygrała Viktoria Komova z Rosji (60.623). Na miejscu drugim uplasowała się Alexandra Raisman (60.391), a na miejscu trzecim Gabrielle Douglas (60.265). Wielka szkoda aktualnej mistrzyni świata - Jordyn Wieber. Amerykanka zajęła w kwalifikacjach czwartą lokatę, jednak ze względu na to, że dwie zawodniczki z USA uplasowały się przed nią, Wieber nie wystąpi w finale dwudziestu czterech. 

IO Londyn: Rosjanki jednak za Amerykankami. Komova wysuwa się na prowadzenie

Viktoria Komova prowadzi po czwartym rzucie
Zakończył się czwarty rzut kwalifikacji kobiet XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Pierwszą pozycję drużynowo nadal utrzymują fenomenalne Amerykanki. Na pierwsze miejsce indywidualnie wskoczyła Viktoria Komova.

Po czwartym rzucie nie mamy zmian na pozycji lidera. Na prowadzeniu utrzymują się Amerykanki ze znakomitym wynikiem 181.863. Bardzo blisko pokonania ekipy z Ameryki były Rosjanki, które finalnie skończyły na drugiej lokacie z 180.429 punktu. Na trzecie miejsce awansowały Chinki z notą 176.637.

Ciężkie zadanie w wieloboju indywidualnym miała Viktoria Komova. Rosjanka na szczęście podołała wyzwaniu i pokonała niesamowite dziś Amerykanki, Raisman, Douglas i Wieber. Rosjanka osiągnęła łączną notę 60.632. Na miejsce drugie spadła Alexandra Raisman (60.391), natomiast na miejscu trzecim plasuje się Gabrielle Douglas (60.265).