![]() |
| Liderka reprezentacji USA - Jordyn Wieber |
Zakończyliśmy już drugi i ostatni dzień kwalifikacji kobiet. W Tokio Metropolitan Gymnasium emocje sięgnęły zenitu. W rzutach od 6. do 10. startowały m.in. reprezentacje Chin, Rosji i USA. W wieloboju najlepsza okazała się szesnastoletnia Viktoria Komova, wśród drużyn niesamowity start w okrojonym składzie zaliczyły Amerykanki, które uplasowały się na pierwszej pozycji!
Po wczorajszym dniu na prowadzeniu znajdowały się Rumunki. Wydawało się, że zgromadzone przez nich niemalże 228 punktów robi wrażenie. Dziś jednak możemy śmiało stwierdzić, że do zwycięstwa Rumunkom sporo zabrakło. Znakomity start zaliczyły reprezentantki Stanów Zjednoczonych. Ekipa w okrojonym składzie bez kontuzjowanej Alicii Sacramone i Anny Li, startowała w piątkę i wszystkie zawodniczki były zmuszone do wykonywania całego wieloboju. Najniższym wynikiem w drużynie USA było 56 punktów! Najwyżej znalazła się Jordyn Wieber. Amerykanki zrobiły wielką niespodziankę i pomimo znacznych przeciwności losu, które spotkały je w Tokio, weszły do finału drużynowego z pierwszego miejsca. Wynik zdecydowanie robi wrażenie - 234.253 punktu! Na miejscu drugim znalazły się obrończynie tytułu z Rotterdamu - Rosjanki. Zawodniczkom z Europy zabrakło konsekwencji, wielkie problemy na ćwiczeniach wolnych miała Anna Dementieva. Jedyną zawodniczką, której nie można było nic zarzucić była Viktoria Komova. Szesnastolatka poprowadziła swoją drużynę i osiągnęła najwyższy wynik zawodów w wieloboju. Trzecie miejsce wywalczyły Chinki. Zawodniczki z Azji zachwyciły publiczność niesamowicie trudnymi ćwiczeniami na równoważni, niestety trochę gorzej wystartowały na poręczach asymetrycznych, co spowodowało, że straciły do Rosjanek siedem dziesiętnych punktu.


