środa, 22 sierpnia 2012

Valeriy Goncharov specjalnie dla GimSpor: "Decyzje sędziów zawsze będą dyskusyjne..."

Valeriy Goncharov był specjalistą cwiczeń
na poręczach i drążku
Valeriy Goncharov jest jedną z postaci, które zapisały się na kartach historii światowej gimnastyki. Choć wielu uważało, że na Igrzyskach w Atenach był słabszy niż go oceniono - jest złotym medalistą ćwiczeń na poręczach. Specjalnie dla GimSpor o gimnastyce mówi ukraiński zawodnik.

GimSpor: Valeriy - dlaczego gimnastyka. Jest tyle innych dyscyplin. Co jest w niej takiego wyjątkowego?
Valeriy Goncharov: Kiedy miałem sześć lat poszedłem ze starszym bratem na salę gimnastyczną. On już trenował, ja dopiero to poznawałem i to była wielka radocha. Każdy dzieciak cieszy się z przyrządów, materacy, może sobie poskakać i się wyszaleć. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałem, że gimnastyka to część mojego życia. Trwale tworzy pewne zachowania, nawyki, przyzwyczajenia - ona kształtuje człowieka. Ogólnie sport poszerza możliwości psychiczne i fizyczne. Dzięki temu stajemy się doskonalsi.

GimSpor: Lata treningów, które przynosiły chwile przyjemności, a zarazem bólu się opłaciły. W 2004 roku w Atenach zostałeś mistrzem olimpijskim.
Valeriy Goncharov: To było niesamowite uczucie. Wchodząc na podium skupiałem się na tym, by zrobić swoje, jednak czułem wielką presję. Kiedy wylądowałem i zakończyłem swoje ćwiczenie, pomyślałem - "Tak! Zrobiłem to!". Te chwile niepewności w oczekiwaniu na ocenę były emocjonujące. Ale tak jak myślałem - "Zrobiłem to!"

wtorek, 22 maja 2012

Patryk Rabstajn: "Nastawienie jest pozytywne. Muszę zrobić swoje i będzie dobrze"

Patryk Rabstajn (fot. PKOl)
W dniu jutrzejszym oficjalnie rozpoczną się Mistrzostwa Europy w gimnastyce sportowej mężczyzn. Do walki w kwalifikacjach staną juniorzy. Wśród nich, w rzucie trzecim o godzinie 18:00 zobaczymy jedynego reprezentanta Polski w tej kategorii - Patryka Rabstajna.

Dla młodego zawodnika reprezentującego barwy klubu Pałacu Młodzieży Katowice, będą to pierwsze mistrzostwa Europy. Co prawda Patryk startował już na wielkich imprezach pokroju Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy w Trabzonie w poprzednim roku. Z pewnością młody gimnastyk nabrał tam sporych doświadczeń i w Montpellier do startu podejdzie z profesjonalizmem. "Nastawienie jest pozytywne. Muszę zrobić swoje i będzie dobrze. Nie mogę się stresować, trzeba podejść do tego jak do normalnych zawodów" - powiedział Patryk Rabstajn.

Na Puchar Polski do Bydgoszczy jechał ze świadomością, że jest w polskiej czołówce, choć to nie oznaczało, że nie musi się wysilać. Polski Związek Gimnastyczny postawił minima kwalifikacyjne, które dla Patryka nie były problemem. "Od września ubiegłego roku bardzo ciężko trenowałem na tą kwalifikację. Wiedziałem, że do Bydgoszczy jadę tylko po nią. To był cel mój i trenera. Teraz muszę zrealizować drugą cześć planu i dobrze wystartować w Montpellier."

sobota, 18 lutego 2012

Sebastian Cecot specjalnie dla GimSpor: „Aby uzyskać bilet do Montpellier, będę musiał pokazać, że jestem potrzebny drużynie.”

Sebastian Cecot ciężko pracuje nad
swoją formą. Dwudziestoletni
zawodnik wrócił do pełnych
treningów po poważnej kontuzji
Wielokrotny mistrz Polski juniorów oraz zawodnik Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Gdańsku – Sebastian Cecot, z wielkim zaangażowaniem i motywacją rozpoczął nowy rok w gimnastyce. Młody zawodnik z Piekar Śląskich pozyskał sponsora, dzięki któremu będzie miał możliwość startów w Challenger Cup. Gimnastyk opowiedział nam o treningach oraz o swoich planach.

GimSpor: Sebastianie, rozpoczął się nowy rok, powróciłeś do zdrowia po kontuzji barku. Jak obecnie kształtuje się Twoja forma? 
Sebastian Cecot: Połowę minionego roku spędziłem na powrocie do dawnej dyspozycji. Odbudowywałem siły, poświęciłem wiele czasu na pracę nad elementami bazowymi i poprawiałem gibkość. Tych aspektów bardzo brakowało. Ten rok zaczyna się bardzo dobrze, wróciłem do formy, w której byłem przed kontuzją, jestem zdrowy i gotowy do rywalizacji. 

GimSpor: W takim razie jakie plany? Czy w tym roku szykujesz coś specjalnego? 
Sebastian Cecot: W tym roku głównym celem są dla mnie Mistrzostwa Europy, jednak najpierw moim zadaniem będzie zakwalifikowanie się do drużyny, która na nie pojedzie. Zależy mi również na dobrym wyniku na Mistrzostwach Polski, które odbędą się w Krakowie. Chciałbym pokazać się na tych imprezach z jak najlepszej strony. Ponadto planuję starty w Pucharach Polski i zawodach Challenger Cup, które jeszcze niedawno nazywane były Pucharem Świata kategorii „B”. Jestem bardzo zadowolony, bo wraz z nowym rokiem podpisałem kontrakt o sponsoring z firmą Orzeł Biały S.A. To dzięki ich pomocy będę miał możliwość startu w zawodach rangi światowej, z czego się bardzo cieszę. 

niedziela, 8 stycznia 2012

Dorina Boczogo specjalnie dla GimSpor: " W Test Event najważniejsze jest aby wystartować równo..."

Dorina Boczogo (HUN) ma wielkie szanse
 na drugi start w Igrzyskach Olimpijskich
Test Event rusza już po jutrze. W dniu jutrzejszym odbędzie się trening podium kobiet, w którym weźmie udział młoda reprezentantka Węgier - Dorina Boczogo. Dorina specjalnie dla GimSpor odkryła kilka ciekawostek.

GimSpor: Jak wspominasz swoje początki w gimnastyce?
Dorina Boczogo: Na salę gimnastyczną zaprowadzono mnie w przedszkolu. Najpierw były to proste treningi z elementami zabaw. Z czasem było coraz dłużej i ciężej, jednak wyniki w zawodach mobilizowały mnie do dalszej pracy. Szło mi tak dobrze, że nie chciałam z tym skończyć i tak zostało do teraz.

GimSpor: Skoro Cię zaprowadzono, to znaczy, że gimnastyka nie była Twoim wyborem?
Dorina Boczogo: Tak, na salę zaprowadziła mnie mama i to jej zawdzięczam to, że jestem gimnastyczką. Uważam, że to był dobry wybór, bo w gimnastyce się spełniam.

wtorek, 3 stycznia 2012

Marian Dragulescu specjalnie dla GimSpor: "Nigdy nie myślałem o wielkich sukcesach..."

Marian Dragulescu (ROU)
Igrzyska w Londynie zbliżają się nieubłaganie. Już za kilka dni w stolicy Anglii odbędzie się Test Event, w którym zawodnicy i zawodniczki będą walczyć o start na Igrzyskach. Pewniakiem na start w Londynie jest już Marian Dragulescu, który specjalnie dla GimSpor zdradził kilka szczegółów.

GimSpor: Drogi Marianie. Jak rozpocząłeś swoją przygodę z gimnastyką?
Marian Dragulescu: Zostałem wybrany w szkole kiedy byłem mały. Zauważył mnie trener Dumitru Avarvarei. To jemu zawdzięczam to, że jestem gimnastykiem.

GimSpor: Jak zaczynałeś swoją przygodę z gimnastyką, co było Twoim marzeniem?
Marian Dragulescu: Nigdy nie myślałem o wielkich sukcesach. Wolałem cieszyć się z zabawy i pracy na sali. Byłem małym chłopcem, mistrzostwa świata nie chodziły mi jeszcze po głowie.

niedziela, 27 listopada 2011

Espen Jansen specjalnie dla GimSpor: "Nie ma znaczenia ile tak na prawdę masz lat"

Espen Jansen - zdjęcie z Mistrzostw
Świata w gimnastyce (Rotterdam 2010).
Norweg miał wówczas 42 lata.
Espen Jansen, to jeden z najbardziej znanych gimnastyków na świecie. Zapisał się na kartach historii jako najstarszy startujący zawodnik wielu zawodów i turniejów międzynarodowych. Pomimo tego, że ma 43 lata, nadal utrzymuje swoje przygotowanie gimnastyczne na wysokim poziomie.

GimSpor: Espen, powiedz mi dlaczego wybrałeś gimnastykę?
Espen Jansen: Przekonał mnie do tego przyjaciel. Mówił, że to idealny sport dla mnie, więc spróbowałem i to była dla mnie świetna zabawa. Oczywiście jest do teraz (uśmiech).

GimSpor: Co było Twoim największym marzeniem?
Espen Jansen: To nie jest prosta odpowiedź wbrew pozorom. Chciałem być mistrzem kraju, marzyłem, że będę mógł rywalizować na mistrzostwach świata, ale tak na prawdę po prostu cieszyłem się czasem treningów i startów na tych mniejszych i większych zawodach. Największym moim marzeniem zawsze było osiągnięcie nowych umiejętności i nauczenie się nowych, trudnych elementów... czyli po prostu chciałęm stać się lepszym.