poniedziałek, 18 marca 2013

Marek Łyszczarz brązowym medalistą Pucharu Świata

Marek Łyszczarz z brązowym medalem
Pucharu Świata
W miniony weekend w La Roche Sur Yon we Francji odbyła się pierwsza edycja Pucharu Świata FIG na poszczególnych przyrządach. Brązowy medal w tych niezwykle prestiżowych zawodach zdobył reprezentant Polski - Marek Łyszczarz.

Do rywalizacji na francuskiej ziemi stanęli najlepsi przedstawiciele świata gimnastycznego. Barwy biało-czerwone reprezentowała czteroosobowa ekipa w składzie: Marta Pihan-Kulesza, Roman Kulesza, Marek Łyszczarz oraz Adam Kierzkowski.

W finałowych czwórkach niestety znalazł się tylko jeden reprezentant Polski - Marek Łyszczarz. Gdańszczanin niezwykle pięknie wykonał swoje skoki w kwalifikacjach, dzięki czemu do ostatecznej rywalizacji wszedł z trzeciej pozycji. Niedzielne zawody o medale pokazały, że Łyszczarz jest godnym następcą Leszka Blanika i pomimo małych błędów obronił pozycję medalową i zabrał do kraju brązowy krążek. Lepszymi od naszego gimnastyka okazali się zdobywca pierwszego miejsca, mistrz olimpijski na tym przyrządzie - Hak Seon Yang z Korei oraz Nguyen Ha Thanh z Wietnamu.

Pozostali reprezentanci zakończyli swoje zmagania na kwalifikacjach: Roman Kulesza (8 miejsca na poręczach oraz drążku), Adam Kierzkowski (9 miejsce na poręczach) i Marta Pihan-Kulesza (8 miejsce na poręczach asymetrycznych).

sobota, 24 listopada 2012

Challenger Cup: Marek Łyszczarz i Adam Kierzkowski na podium w Ostravie

Medaliści skoku (od lewej): Marek Łyszczarz (POL),
Nguyen Ha Thanh (VIE) oraz Michael Fussenegger (AUT)
24. listopada w czeskiej Ostravie zostały rozegrane zawody cyklu Challenger Cup. Srebro w skoku zdobył Marek Łyszczarz, natomiast brąz powędrował do Adama Kierzkowskiego.

Wczorajsze kwalifikacje były szczęśliwe dla reprezentantów naszego kraju, bowiem "biało czerwoni" wywalczyli aż 7. miejsc w finałach. Dziś potwierdzili tylko, że na arenie międzynarodowej liczą się z nimi najlepsi.

Na ogromne brawa i gratulacje zasłużył srebrny medalista skoku przez stół gimnastyczny - Marek Łyszczarz. Zawodnik z Gdańska uległ jedynie świetnie dysponowanemu Wietnamczykowi - Nguyen Ha Thanh. Dla Łyszczarza drugie miejsce w Ostravie dało kolejny sukces, bo w całym cyklu Challenger Cup na Polaka nie było mocnych i za nim znalazły się takie sławy jak m.in. Flavius Koczi, Igor Radivilov czy Tomas Gonzales Sepulveda. Międzynarodowa Federacja Gimnastyczna - FIG uhonorowała Marka specjalną statuetką.

piątek, 23 listopada 2012

Challenger Cup: Siedem finałów dla "Orłów" w Ostravie

Gabriela Janik wywalczyła dwa finały
w Challenger Cup w Ostravie
W dniu dzisiejszym odbyły się kwalifikacje Challenger Cup w Ostravie. Polska reprezentacja wywalczyła w nich aż siedem finałów! Rywalizacje medalowe odbędą się w dniu jutrzejszym i potrwają od godziny 14:00 do 18:00.

Do Czech na kolejną w tym roku edycję Challenger Cup przybyło aż 38. federacji. Łącznie zgłoszonych zostało 161 uczestników. Wśród nich znalazł się m.in. złoty medalista Igrzysk Olimpijskich w Londynie - Arthur Nabarrete Zanetti (BRA).

Świetną wiadomością jest, że polska reprezentacja wywalczyła w kwalifikacjach aż 7. miejsc finałowych. To bardzo dobrze wróży, bo lokaty zajmowane lokaty są dobre i jeżeli forma dopisze, jutro nasze "Orły" mogą zgarnąć kilka medali.

Zaczynając od płci pięknej na słowa uznania zasłużyła Gabriela Janik plasując się w dwóch finałowych ósemkach. Zawodniczka Wisły Kraków zajęła 5. pozycję w skoku przez stół gimnastyczny i czwarte miejsce ćwiczeń na poręczach asymetrycznych. Janik zajęła także 12. lokatę na równoważni. Szanse na medal ma również jej klubowa koleżanka - Monika Frandofert. Doświadczona zawodniczka z Małopolski zajęła 3. miejsce na równoważni i 11. pozycję w ćwiczeniach wolnych.

Szczecin, Gdańsk i Bydgoszcz - złoci medaliści Drużynowych Mistrzostw Polski w gimnastyce sportowej mężczyzn

Na zdjęciu Roman Kulesza - złoty medalista DMP wraz
z drużyną MKS Kusy Szczecin
W ubiegły weekend w Bydgoszczy odbyły się Drużynowe Mistrzostwa Polski w gimnastyce sportowej mężczyzn. Złote medale powędrowały w ręce reprezentantów MKS Kusy Szczecin, MKS Gdańsk oraz BKSG Zawisza Bydgoszcz. Równolegle zostały rozegrane zawody Pucharu Polski juniorów i seniorów.

Rywalizacja w Bydgoszczy trwała dwa dni. Równolegle z Drużynowymi Mistrzostwami Polski został rozegrany Finał Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików oraz Puchar Polski juniorów i seniorów. Dopisała również publiczność, która chętnie dopingowała zawodników. Szkoda tylko, że trybuny nie wypełniły się do końca.

W klasie mistrzowskiej złoty medal zdobyli reprezentanci MKS Kusy Szczecin. Drużyna w składzie Serhei Kavalenka, Tytus Mikołajczyk i Roman Kulesza nie miała problemów z pokonaniem swoich rywali. Wszystko dzięki Kuleszy, który nadal jest najlepszym wieloboistą w naszym kraju. Miejsce drugie przypadło w udziale zawodnikom AZS AWF Kraków. Trzecią pozycję wywalczyli reprezentanci AZS AWFiS Gdańsk.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

IO Londyn: Małżeństwo Kuleszów po Igrzyskach. Sukces czy porażka?

Marta Pihan-Kulesza podczas wykonywania elementów
choreografii ćwiczeń wolnych
Marta Pihan-Kulesza i Roman Kulesza jechali na Igrzyska Olimpijskie z wielkimi nadziejami na finały. Rzutem na taśmę udało się wywalczyć finały wieloboju. Czy to sukces, czy porażka? Zapraszam do lektury moich odczuć związanych ze startem Polaków.

Jak wiadomo, Roman i Marta od wielu lat są niepokonanymi wieloboistami na ogólnopolskiej arenie. Dodatkowo znakomicie spisują się w zawodach Challenger Cup, które są edycjami Pucharu Świata FIG. Te czynniki wpływały bardzo motywująco nie tylko na naszych reprezentantów, ale także na nas. Bo przecież wysokie miejsca w rankingach, o których wspominał Roman Kulesza w wywiadzie dla TVP Sport powinny pójść w parze z wynikami na Igrzyskach. 

Igrzyska jednak zweryfikowały nasze zapały i okazało się w jakim miejscu tak na prawdę znajduje się polska gimnastyka. Co prawda wyniki Romka i Marty były świetne, bo udało się załapać do finałów wieloboju, jednak nie było tych wyczekiwanych finałów w koronnych konkurencjach. 

środa, 1 sierpnia 2012

IO Londyn: Uchimura zdobył upragnione złoto! Kulesza 24. w wieloboju

Na zdjęciu mistrz - Kohei Uchimura (JPN)
Zakończyliśmy dziś zmagania finału wieloboju mężczyzn XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Złoty medal powędrował w ręce mistrza świata - Kohei Uchimury! Srebro po niesamowitej walce wywalczył Niemiec Marcel Nguyen natomiast brąz trafił w ręce szczęśliwego Danella Leyvy.

Wielobój dzisiejszych zawodów był niesamowity. Do ostatniego przyrządu nie wiadomo było kto tak na prawdę wygra. Jednak na ćwiczeniach wolnych Kohei Uchimura potwierdził, że jest niepokonany i dla niego należą najwyższe tytuły sportowe na świecie. Japończyk zwyciężył z notą 92.690 i o ponad punkt pokonał drugiego zawodnika zawodów.

Na ogromne brawa zasłużył Marcel Nguyen. Niemiec, który powoli powracał po ciężkim złamaniu kości podudzia dał popis niesamowitych umiejętności. Walczył do samego końca i jego zaangażowanie się opłaciło. Nguyen wywalczył srebrny medal Igrzysk Olimpijskich. Po zejściu z ostatniego przyrządu, czyli z ćwiczeń wolnych, wpadł w objęcia trenera, legendarnego gimnastyka Valeriego Belenki. Ich radość była bezcenna!

sobota, 28 lipca 2012

IO Londyn: Niesamowity sukces Romana Kuleszy! Mamy finał wieloboju!

Olimpijski duet: Roman Kulesza wraz z trenerem
Piotrem Mikołajkiem (for. Tobiasz Skwarczyński)
Roman Kulesza zakwalifikował się w dniu dzisiejszym do finału wieloboju, w którym wystartuje najlepsza dwudziestka czwórka zawodników Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Jest to niebywały sukces Polaka. Finałowe zawody odbędą się 1 sierpnia.

Niepewność rosła z minuty na minutę, kiedy to ostatni zawodnicy kończyli swoje wieloboje w trzecim rzucie dzisiejszych kwalifikacji. Do samego końca, kiedy liczyliśmy zawodników odpadających (do finału może zakwalifikować się maksymalnie dwóch zawodników z jednego kraju) utrzymywało się w naszych sercach napięcie. Na szczęście dostaliśmy potwierdzenie i pomimo tego, że Roman Kulesza zakończył zawody na 28. miejscu, zakwalifikował się do finału wieloboju z miejsca 24. Jest to zasłużony sukces po wielu latach treningów i kontuzji. 

Cały start Romana przeszedł bez żadnych problemów. Wielka szkoda ocen na poręczach i drążku, gdzie były realne szanse na finały. Jednak wyrównana stawka nie pozwoliła na popełnianie nawet najdrobniejszych błędów i troszeczkę zabrakło. Nie zmienia to faktu, że występ Polaka 1 sierpnia w finale wieloboju będzie niesamowitym sukcesem. Cała gimnastyczna Polska trzyma kciuki!

IO Londyn: Roman Kulesza bardzo pewnie wystartował w wieloboju. Czy starczy na finał?

Roman Kulesza osiągnął w wieloboju notę 84.698
Po dwóch rzutach kwalifikacji mężczyzn XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie Roman Kulesza zajmuje 16. pozycję. Jeżeli dopisze szczęście, zobaczymy Polaka w finale wieloboju, czyli dwudziestu czterech najlepszych gimnastyków.

Podobnie jak w rzucie pierwszym, druga tura zawodów nie obyła się bez niespodzianek. Jednak najważniejszym punktem o 16:30 był nasz reprezentant - Roman Kulesza. Zawodnik AZS AWF Biała Podlaska rozpoczynał jako pierwszy od ćwiczeń na kółkach. Był to oczywiście dobry pułap, bo do swoich koronnych przyrządów dotarł bez zadyszki. Wszystkie układy dzisiejszych zmagań Roman zaliczył prawidłowo. Gdyby nie dwa drobne zachwiania, byłoby blisko finału ćwiczeń na poręczach. Gdańszczanin świetnie prezentował się także na drążku. Do finałów na przyrządach troszkę zabrakło. Stawka zawodników na Igrzyskach Olimpijskich jest niezwykle wyrównana. Podsumowując cały start - było bardzo dobrze. W wieloboju Roman Kulesza osiągnął notę 84.698 i bardzo możliwe, że wystartuje w Igrzyskach po raz drugi... w finale wieloboju! Aby to marzenie się spełniło potrzeba trochę szczęścia, ale ten sukces jest jak najbardziej osiągalny.

IO Londyn: Pierwszy rzut kwalifikacji mężczyzn zakończony

O godzinie 16:30 polskiego czasu w drugiej turze
kwalifikacji zobaczymy Romana Kuleszę
Przed chwilą dobiegł końca pierwszy rzut kwalifikacji mężczyzn w gimnastyce sportowej podczas XXX Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Drużynowo i indywidualnie dominują zawodnicy z Wielkiej Brytanii. Gwiazdą pierwszej części dzisiejszych zmagań został Kristian Thomas.

Jak widać faworyci nie zawsze wygrywają. Reprezentacja Chin, która broni tytułu mistrza w kategorii drużynowej nie radziła sobie zbyt dobrze. Sporo upadków i niepotrzebnych błędów, zaważyło na tym, że Azjaci plasują się na drugim miejscu po pierwszej turze zawodów (odbędą się trzy rzuty). Ich słabą dyspozycję wykorzystali zawodnicy Wielkiej Brytanii, którzy z przyrządu na przyrząd wyglądali co raz lepiej. Niepodważalną gwiazdą pierwszego rzutu został Kristian Thomas. To on poprowadził swoją drużynę do fenomenalnego wyniku. Francuzi, którzy startują w Igrzyskach bez kontuzjowanego Thomasa Bouhaila i Benoita Caranobe zajmują miejsce trzecie. Bardzo słabo zaprezentowali się zawodnicy z Korei Południowej. Tradycją już jest, że gimnastycy z tego kraju ćwiczą pięknie, wykonują trudne elementy, ale popełniają proste błędy prowadzące do sporych strat.

Indywidualnie prowadzi wspomniany wcześniej Kristian Thomas (GBR) z notą końcową 90.256 punktu. Na miejscu drugim plasuje się jego kolega z drużyny Daniel Purvis (GBR). Miejsce trzecie okupuje Cyril Tommasone (FRA).

piątek, 27 lipca 2012

Transmisje gimnastyki sportowej XXX Igrzysk Olimpijskich w Londynie

Już dziś o godzinie 21:00 na antenie TVP Sport będzie można zobaczyć ceremonię otwarcia XXX Igrzysk Olimpijskich w Londynie. W gimnastyce sportowej na IO mamy dwójkę reprezentantów - Martę Pihan-Kuleszę oraz Romana Kuleszę.

W sobotę 28 lipca odbędą się kwalifikacje mężczyzn, w których weźmie udział reprezentant Polski - Roman Kulesza. Gimnastyk pochodzący z Gdańska rozpocznie start w drugiej sesji i jako pierwszy chwyci kółka. Dla Romana będzie to dobra rozgrzewka przed koronnymi konkurencjami poręczy i drążka. 

Bardzo ważna będzie także niedziela i występ żony Romana - Marty Pihan-Kuleszy, w kwalifikacjach kobiet. Marta rozpocznie zmagania olimpijskie od równoważni, gdzie zaliczy układ jako pierwsza z zastępi.

Relacje na żywo można szukać pod poniższymi linkami:

Dodatkowe informacje:

czwartek, 26 lipca 2012

Olimpijskie emocje tuż tuż - na pierwszy rzut - Roman Kulesza

Roman Kulesza (fot. FIG)
Już w sobotę w North Greenwich Arena odbędą się pierwsze olimpijskie zmagania. Do walki w kwalifikacjach staną mężczyźni, a wśród nich reprezentant Polski - Roman Kulesza. Polak wystartuje w pełnym wieloboju.

Sobota w O2 Arena w Londynie upłynie pod znakiem kwalifikacji mężczyzn. Będą to nie lada emocje tym bardziej, że będziemy mieli w stawce startujących reprezentanta Polski - Romana Kuleszę

Zawodnik AZS AWF Biała Podlaska od wielu lat utrzymywał się w światowej czołówce ćwiczeń na poręczach i drążku. Biorąc pod uwagę jego możliwości, możemy spodziewać się niespodzianki i miejsc finałowych. 

Igrzyska Olimpijskie rządzą się swoimi prawami i nawet najwięksi faworyci potrafią zawodzić w czasie tych najważniejszych zawodów. Miejmy nadzieję, że Roman Kulesza będzie w Londynie "czarnym koniem" i pokaże, że polską gimnastykę stać na więcej.

W ostatnich latach z polską gimnastyką był kojarzony tylko jeden zawodnik - Leszek Blanik. Brązowy medalista Igrzysk w Sydney i złoty z Igrzysk w Pekinie z pewnością będzie trzymał kciuki za naszą dwuosobową ekipę w Londynie.

środa, 18 lipca 2012

Marta Pihan-Kulesza i Roman Kulesza po ślubowaniu

Roman Kulesza oraz Marta Pihan-Kulesza,
a w tle logo IO Londyn 2012
W poniedziałek 16. lipca w siedzibie PKOl miało miejsce ślubowanie uczestników XXX. Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Przyrzeczenia złożyli Marta Pihan-Kulesza oraz Roman Kulesza.

"Konkurencja na Igrzyskach jest bardzo duża, to jest najważniejszy start w czteroleciu. Na początku czterolecia na mistrzostwach świata startuje ponad czterystu uczestników, natomiast na końcu tylko dziewięćdziesięciu ośmiu. Najtrudniej jest dostać się na Igrzyska, a same Igrzyska to już kwintesencja" - mówi Roman Kulesza.

Igrzyska Olimpijskie są największą i najważniejszą imprezą sportową na świecie. Bycie uczestnikiem tych wydarzeń jest ukoronowaniem całego trudu włożonego w przygotowania do zawodów. 

Roman Kulesza i Marta Pihan-Kulesza uzyskali imienne kwalifikacje podczas zawodów Test Event w Londynie, które odbyły się w styczniu tego roku.

"Test Event w styczniu pokazał, że stać mnie na dużo. Dostałem się do finału na poręczach, na pewno będę się skupiał właśnie na tym przyrządzie i drążku" - dodaje reprezentant Polski.

sobota, 14 lipca 2012

Marzenia do spełnienia - Marta Pihan-Kulesza i Roman Kulesza coraz bliżej Igrzysk

Na zdjęciu Roman Kulesza
(fot.  Aleksander Sokół)
Już 27. lipca będziemy świadkami otwarcia XXX Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Jak co cztery lata, wszyscy kibice sportowi nastawiają się na wielkie emocje i worek medali polskich zawodników. O najwyższe laury najważniejszej imprezy sportowej na świecie powalczą Marta Pihan-Kulesza oraz Roman Kulesza.

Dzień po otwarciu do O2 Arena w Londynie wkroczą mężczyźni, którzy będą rywalizować o miejsca w finałach. Wśród nich będzie reprezentant Polski - Roman Kulesza. Niezaprzeczalnie jest on najlepszym gimnastykiem w naszym kraju, utalentowanym i doświadczonym. Przez wiele lat utrzymuje się w światowej czołówce, w gronie specjalistów ćwiczeń na poręczach i drążku. To własnie te przyrządy najbardziej będą interesowały Romana w boju o finały Igrzysk Olimpijskich. 

Niewielu zawodników na świecie może poszczycić się tak wielką bazą i repertuarem elementów. Roman na drążku jest w stanie wykonać niemal każde puszczenie począwszy od Tkacheva, Moznika czy Kuleszy (jego autorski element), kończąc na Gaylordzie, Peganie czy Kolmanie. Jego atutem są także gibkie ramiona. To właśnie dzięki nim każdy obrót do chwytu wykręconego jest łapany niemal w staniu na rękach.

sobota, 7 lipca 2012

Medale Indywidualnych Mistrzostw Polski zostały rozdane

Na zdjęciu Jakub Valles (SSA 1926
Legia Warszawa) - fot. Aleksander Sokół
Wczoraj w hali ZGS Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie panowała niezwykła atmosfera. Wszystko za sprawą emocjonujących finałów na poszczególnych przyrządach. Na słowa uznania zasłużyli Maria Bieda, Jacek Pozowski, Marek Łyszczarz, Marta Pihan-Kulesza, Roman Kulesza oraz wszyscy medaliści tegorocznych IMP.

Zawody w Krakowie nie należały do najłatwiejszych. Pierwszą sprawą był termin zawodów, który aż o miesiąc przedłużył gimnastykom sezon. Dodatkowym utrudnieniem była wysoka temperatura, panująca w Małopolsce. Pomimo tego, zmagania w klasach juniorskich i seniorskich stały na bardzo wysokim poziomie.

Wśród juniorek na oklaski zasłużyła zawodniczka TS Wisły Kraków - Maria Bieda, która zdobyła aż cztery medale (złoto na równoważni i ćwiczeniach wolnych i brąz w skoku i poręczach asymetrycznych). Bardzo dobrze radziła sobie koleżanka klubowa Marii - Paulina Wiktorczyk, zdobywając jeden złoty i trzy brązowe krążki. Finały juniorek zostały zdominowane przez zawodniczki Białej Gwiazdy.

W zawodach seniorek dwa złota padły łupem olimpijki - Marty Pihan-Kulesza, która potwierdziła, że jest w niesamowitej dyspozycji. Na pierwszych miejscach uplasowały się także Weronika Woźniak (skok) i Joanna Litewka (równoważnia). W wyśmienitej formie była również zeszłoroczna mistrzyni Polski w wieloboju Monika Frandofert, która zdobyła dwa srebra i jeden brąz.

piątek, 6 lipca 2012

Olimpijczycy najlepsi w Indywidualnych Mistrzostwach Polski w Krakowie

Najlepsza ósemka wieloboju juniorek IMP 2012
Po Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży przyszedł czas na starty juniorów oraz seniorów w Indywidualnych Mistrzostwach Polski. W dniu dzisiejszym odbyły się zawody wieloboju, w których zwyciężyli Paulina Wiktorczyk, Marta Pihan-Kulesza, Patryk Rabstajn oraz Roman Kulesza.

Zawody w hali Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie trwały od godziny 9:30 i zakończyły się dopiero około godziny 20. Wielkim utrudnieniem podczas startu była wysoka temperatura, która dała się zawodnikom we znaki.

W wieloboju juniorek z wynikiem 47,516 punktu wygrała Paulina Wiktorczyk z klubu TS Wisła Kraków. Piętnastoletnia zawodniczka pokonała starsze od siebie rywalki w bardzo dobrym stylu. Na miejscu drugim uplasowała się koleżanka klubowa Pauliny - Maria Bieda z notą 46,399 punktu. Miejsce trzecie z oceną końcową 45,132 wywalczyła Monika Eland z SMS Olsztyn.

piątek, 29 czerwca 2012

Indywidualne Mistrzostwa Polski w Krakowie już za kilka dni!

Plakat 65. Indywidualnych Mistrzostw
Polski w gimnastyce (kliknij by powiększyć)
W przyszły czwartek w hali ZGS Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie rozpoczną się Indywidualne Mistrzostwa Polski w gimnastyce sportowej kobiet i mężczyzn. Do startu zostało zgłoszonych 82. uczestników.

Zeszłoroczne Indywidualne Mistrzostwa Polski odbyły się w marcu. Wówczas gospodarzem zawodów był Gdańsk. Złotymi medalistami wieloboju zostali: Martyna Eland (UKS SMS Olsztyn), Monika Frandofert (Wisła Kraków), Łukasz Borkowski (MKS Gdańsk) oraz Roman Kulesza (AZS AWF Biała Podlaska).

IMP tradycyjnie odbywało się w weekend, tym razem zmagania gimnastyków będzie można oglądać w dniach 5-6 lipca, czyli w czwartek i piątek. 

Gospodarzem 65. Indywidualnych Mistrzostw Polski w gimnastyce sportowej kobiet i mężczyzn została Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie. 

Blog GimSpor.pl wraz z organizatorami AZS AWF Kraków i Polskim Związkiem Gimnastycznym serdecznie zaprasza do wzięcia udziału w największej imprezie gimnastycznej w kraju. Można także dołączyć do wydarzenia "IMP" na portalu społecznościowym Facebook pod adresem - IMP FACEBOOK (KLIK)!

Dokładny adres:
Hala ZGS w kompleksie sportowym 
Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie
al. Jana Pawła II 78
Kraków

piątek, 22 czerwca 2012

Leszek Blanik ma pomysły, ale PZG jest głuchy

Leszek Blanik trzyma w ręce złoty
medal IO w Pekinie
Leszek Blanik ma pomysły i znajduje sponsorów. Ale związek pozostaje głuchy. Ostatnie mistrzostwa Europy w gimnastyce dobitnie pokazują, w jakim stanie jest obecnie ta dyscyplina - żaden z reprezentantów Polski nie zakwalifikował się nawet do finału na poszczególnych przyrządach.


Drużyna uplasowała się w drugiej dziesiątce, a juniorów nie wystawiliśmy. – Gimnastyka się u nas nie rozwija. My się cofamy! Wyniki pokazują, że wróciliśmy do stanu sprzed 1998 roku, od tamtej pory w imprezie rangi mistrzowskiej nie wypadliśmy tak słabo – mówi Leszek Blanik. Mistrzostwa Starego Kontynentu zdominowali reprezentanci Wielkiej Brytanii, którzy wygrali drużynowo, a swojego zawodnika mieli w każdym z finałów indywidualnych. Ich osiągnięcia to pierwszy punkt odniesienia w trudnych relacjach między Blanikiem a PZG.

Nasz złoty medalista z Pekinu już w 2010 roku przedstawił zarys projektu pracy z ekipami juniorskimi – oparty dokładnie na tym, co robiono na Wyspach. – Nie w takiej skali i nie za takie pieniądze, ale zasada była ta sama: ściągnąć trenerów rosyjskich, którzy będą działać dwutorowo – po pierwsze uczyć naszych szkoleniowców, po drugie selekcjonować zawodników, z których potem wyłoniona zostanie kadra – opowiada Blanik.

Pomysł spodobał się ministerstwu, PZG miał go zatem dopracować, dostosować do wymogów formalnych i przesłać do MSiT dokumenty, żeby móc otrzymać środki finansowe. Żadne papiery nie zostały jednak wysłane. Gdy Blanik zapytał, dlaczego, usłyszał: – Tak wyszło...

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Challenger Cup: Marta Pihan-Kulesza z medalem w Gandawie

Marta Pihan-Kulesza wraz z trenerem
(fot. Nils Bohl)
W ubiegły weekend w Belgii, a mianowicie w Gandawie, odbyła się kolejna edycja Challenger Cup w gimnastyce sportowej. Srebrny medal ćwiczeń na poręczach wywalczyła zawodniczka ze Szczecina - Marta Pihan-Kulesza.

Puchar Świata w Gandawie został zorganizowany już po raz ósmy. Pierwsze zawody tego cyklu rozegrane zostały w 2004 roku. Wówczas brylował Yuri van Gelder czy Alicia Sacramone.

W sobotnich kwalifikacjach świetnie spisali się Polacy, którzy zarezerwowali trzy finałowe pozycje. Ćwiczenia na poręczach prezentowali Roman Kulesza i Adam Kierzkowski, natomiast umiejętności panowania nad własnym ciałem na poręczach asymetrycznych pokazała Marta Pihan-Kulesza.

I to właśnie Marta zdobyła jedyny medal dla polskiej reprezentacji podczas zawodów w Gandawie. Polka fenomenalnie zaćwiczyła na poręczach i osiągnęła bardzo wysoką notę 14.350! Lepsza od naszej gymnastyczki była jedynie Celine van Gerner, która nadal walczy o nominację na Igrzyska Olimpijskie.

wtorek, 5 czerwca 2012

Challenger Cup: Srebrny weekend dla Polaków w Mariborze!

Katarzyna Jurkowska (POL) zdobyła
drugi medal Challenger Cup w
swojej karierze (fot. Gymo.com)
W ubiegły weekend w Mariborze odbyły się kolejne zawody z cyklu Challenger Cup. Na sześć finałowych miejsc Polacy zdobyli aż pięć medali - wszystkie srebrne! Na wielkie brawa zasłużyli Marta Pihan-Kulesza, Katarzyna Jurkowska, Marek Łyszczarz i Adam Kierzkowski.

Zawody w Mariborze trwały od piątku do niedzieli. Do finałów na poszczególnych przyrządach zakwalifikowała się piątka Polaków. Pierwszy medal do biało-czerwonych trafił w sobotę w finale ćwiczeń na poręczach asymetrycznych, gdzie rewelacyjnie spisała się Marta Pihan-Kulesza. Nasza przyszła olimpijka zajęła drugie miejsce z notą 14.000 i uległa jedynie Celine van Gerner z Holandii. Szczecinianka startowała także w niedzielę w finale ćwiczeń wolnych i zgarnęła kolejny srebrny krążek. Marta ustąpiła minimalnie miejsca zawodniczce z Chorwacji - Tinie Erceg.

W drugim dniu finałów znakomicie spisała się młoda zawodniczka z Krakowa - Katarzyna Jurkowska. Reprezentantka barw Wisły czysto i pewnie zaćwiczyła w finale ćwiczeń na równoważni, gdzie zajęła drugie miejsce. Jurkowskiej bardzo mało zabrakło do zwycięstwa. Przed nią znalazła się wspomniana już wcześniej - Celine van Gerner.

czwartek, 24 maja 2012

ME Montpellier: Polacy niestety bez finałów. Brytyjczycy na prowadzeniu w kwalifikacjach

Na zdjęciu Eleftherios Kosmidis (GRE). (fot.UEG)

W dniu dzisiejszym byliśmy świadkami kwalifikacji seniorów 30. Mistrzostw Europy w Montpellier. Bardzo ważny był start polskiej ekipy, która w klasyfikacji drużynowej zajęła osiemnastą pozycję. Zabrakło także wyników indywidualnych, przez co niestety nie zobaczymy biało-czerwonych w finałach. Kwalifikacje drużynowe wygrała drużyna Wielkiej Brytanii z najlepszym dziś indywidualnie Danielem Purvisem.

Polacy wystartowali w dzisiejszych zawodach dobrze, choć wiadomo, że mogło być lepiej. Liczyliśmy nie tylko na lepszy wynik drużynowy, ale także na finały na poszczególnych przyrządach. Pierwszą szansę mieliśmy w skoku, gdzie o miejsce w ósemce walczył Marek Łyszczarz. Niestety w drugim podejściu Marka zabrakło wykończenia i niska nota zaważyła o tym, że musieliśmy pożegnać się z pierwszym finałem. Kolejne szanse były na poręczach, gdzie startowali utytułowani i znani na całym świecie Adam Kierzkowski i Roman Kulesza. Adam już na początku układu źle dochwycił salto w przód z oparcia do podporu i wykonał zamach pośredni. Gdyby nie ten błąd pewnie byłby finał. Bardzo blisko ósemki był również Roman Kulesza. Tutaj o sukcesie zaważył mały kroczek, czyli nieco ponad jedna dziesiętna. Polak uplasował się na poręczach na miejscu dwunastym. Dodatkowo Roman miał szanse na finał ćwiczeń na drążku. Podczas wykonywania Tkacheva o tułowiu prostym z całym obrotem nie chwycił przyrządu i tak zakończył swoje podboje w Mistrzostwach Europy w Montpellier. Dobrze spisali się Adam Rzepa oraz Łukasz Borkowski. Młodzi zawodnicy, którzy dopiero przecierają szlaki na międzynarodowych zawodach  wykonali swój plan. Reprezentacja Polski uplasowała się na 18. pozycji. Wielka szkoda, że nie udało się zrobić czegoś więcej, po prostu chyba zabrakło szczęścia.